Crowdfunding

piątek, 19 lipca 2019

 

Każdy biznes potrzebuje pieniędzy - żeby zacząć swoją działalność, żeby się rozwijać, żeby poszerzać swoje możliwości. W przeszłości, tylko osoby bardzo zamożne, inwestorzy wysokiego ryzyka oraz aniołowie biznesu mieli możliwość inwestowania w firmy. Dziś, dzięki wprowadzeniu w życie rozwiązania w postaci platform finansowania społecznego, sytuacja się zmieniła. Obecnie praktycznie każdy może zainwestować w markę bliską swemu sercu.

 

Rozwój technologiczny przyniósł światu wiele nowych możliwości, wśród których z pewnością należy wspomnieć o Internecie. Wraz z jego ekspansją na coraz dalsze zakątki Ziemi, pojawiły się nowe obszary działania, które zaczęto wykorzystywać w gospodarce i finansach. Jednym z takich obszarów stały się alternatywne formy finansowania biznesów oraz indywidualnych projektów. Przepływ zarówno informacji, jak i kapitału między inwestorami a firmami zaczął się rozwijać na platformach internetowych. Gromadzona tam suma wielu wpłat, nawet tych najdrobniejszych, pozwala na realizację przedsięwzięć o różnym charakterze i skali. Początkowo, jak  to zwykle bywa, owe alternatywne formy zaistniały  przede wszystkim na najbardziej rozwiniętych rynkach, jednakże z czasem w coraz większej liczbie krajów crowdfunding stawał się powszechnym zjawiskiem.

 

Platformy finansowania społecznościowego przyczyniły się do demokratyzacji procesu inwestycyjnego, co w rezultacie pozwoliło poszerzyć, dość ograniczoną do tej pory, grupę potencjalnych inwestorów. Stąd nazwa crowdfunding – od ang. crowd – tłum i funding – finansowanie.  Początków crowdfundingu doszukać się można w 1997 roku. Wówczas, wśród fanów przeprowadzono legendarną zbiórkę pieniędzy na trasę koncertową oraz wydanie płyty brytyjskiego zespołu Marillion.  Dynamiczny rozwój crowdfundingu rozpoczął się parę lat później. W 2008 roku studenci stworzyli platformę finansową Indiegogo, która doskonale wypełniła lukę w obszarze finansowania umożliwiając realizację przedsięwzięć o różnej skali, często ryzykownych, tych które zostały uznane za nieinteresujące przez banki, a także start-upów. Indiegogo, obok Kickstartera, to nadal jedna z najpopularniejszych platform finansowych na świecie.

 

Skalę rozwoju crowdfundingu na świecie pokazuje fakt, że już w 2014, czyli 6 lat od powstania Indiegogo funkcjonowało ponad 1000 platform crowdfundingowych. Co więcej, jak podaje Jan Mazurek, ekspert Business Centre Club ds. rynku kapitałowego w swoim artykule Finansowanie społecznościowe, czyli crowdfunding, w 2009 roku wartość transakcji opiewała na kwotę 530 milionów USD, a zaledwie trzy lata później, w 2012 roku już 2,8 miliarda USD. W 2014, zgodnie z raportem fundacji Nesta i Uniwersytetu Cambridge, tylko w Wielkiej Brytanii za pośrednictwem platform crowdfundingowych zebrano ponad 2 miliardy USD środków z różnych form finansowania alternatywnego. W Ameryce najszybciej rozwija się crwodfunding na rynku nieruchomości – w 2015 roku jego wartość wynosiła 1,4 miliarda USD.

 

Crowdfunding, już od wielu lat, jest niezwykle istotnym czynnikiem pozwalającym na rozwój przedsiębiorstw. Niewiarygodne jest to, że wiele z wynalazków i projektów, które kojarzy praktycznie każdy, nie powstałyby gdyby nie akcje crowdfundingowe. Zacznijmy od jednej z najgłośniejszych akcji, która pobiła rekordy popularności – mowa o rzemieślniczym browarze BrewDog, który pokazał, że jeden biznes może zgromadzić naprawdę spore kwoty. Dzięki crowdfundingowi BrewDog zebrał 25 milionów funtów, firma istnieje do dziś i prowadzi ekspansję na kolejne kraje. Revolut, dzisiaj firma rozpoznawalna na całym świecie prowadząca bankowość cyfrową, była start-upem finansowanym poprzez crowdfunding – ich zbiórka przyniosła 3,9 miliona funtów. Oculus Rift – brzmi znajomo, prawda? Gogle przeznaczone do doświaczania wirtualnej rzeczywistości to wynalazek, który w ciągu 30 dnia na platformie Kickstarter zebrał prawie 2,5 miliona USD, dzięki czemu pozyskał dodatkowy kapitał inwestycyjny i wzbudził ogromne zainteresowanie. Prawdziwy boom na okulary VR spotęgował fakt przejęcia firmy przez… Facebooka.  Niezwykle ciekawym przykładem jest też marka Pebble. Kilka lat temu, jej twórcy zapragnęli stworzyć pierwszy smartwatch na świecie. Postanowili więc umieścić projekt na platformie crowdfundingowej, decyzja ta przyniosła im w ciągu 37 dni ponad 10 milionów USD. Cały świat pokochał zegarki, z którymi można uprawiać sport, pływać i słuchać muzyki. Miłość ta nadal nie przemija, o czym świadczy fakt, że projekty kolejnych odsłon smartwatcha finansowane są nadal z akcji crowdfundingowych.

 

W Polsce crowdfunding jeszcze raczkuje. Być może związane jest to z pewną nieufnością społeczności wobec takiego typu inwestycji. Krok ku rozwojowi crowdfundingu pojawił się w 2013 roku, gdy producent Drukarek 3D ZORTAX rozpoczął akcję na Kickstarterze. Zebrał tam ponad 180 tysięcy dolarów umożliwiających produkcję pierwszej serii urządzeń. Efekt końcowy był następujący – firma rozbudziła zainteresowanie swoim działaniem i zebrała od inwestorów około 6 milionów złotych. Popularnością wśród akcji crowdfundingowych cieszą się zbiórki organizowane przez browary craftowe. Doctor Brew, producent piwa kraftowego, zebrał w swojej akcji aż 2,47 mln zł, dzięki czemu uzyskał jeden z najlepszych wyników w historii crowdfundingu udziałowego w Polsce. Spółka w związku z sukcesami przedłużyła zbiórkę, by pozyskać jeszcze więcej środków, które pozwoliłyby jej na dalszą ekspansję w postaci zakupu Browaru Lwówek. Warto także przytoczyć w tym miejscu jedną z najgłośniejszych akcji w Polsce w ciągu ostatnich lat – mowa o rekordowej zbiórce zorganizowanej przez Wisłę Kraków na platformie Beesfund. W ciągu 24 godzin piłkarskiemu klubowi udało się zgromadzić kwotę 4 mln złotych. Kłopoty finansowe Wisły Kraków odbiły się głośnym echem w polskich mediach, co wywołało duże zainteresowanie całego społeczeństwa, a w szczególności środowiska kibiców, którzy śledzili najnowsze doniesienia o sytuacji. Akcja crowdfundingowa zaktywizowała fanów Wisły Kraków i pokazała, że siła tkwi w zbiorowości. Nie licząc na zyski, kibice postanowili pomóc swojemu klubowi.

 

 

Środki zebrane z crowdfundingu pozwalają na rozpoczęcie działalności, ale także umożliwiają firmom dalszą ekspansję – tak jak w przypadku Runmageddonu. Runmageddon to, oprócz jednej z najbardziej rozpoznawalnych i ulubionych marek w świecie biegów z przeszkodami, także dynamicznie prosperujący biznes. Akcja crowdfundingowa ma na celu umożliwić dalszy rozwój Runmageddonu zarówno w Polsce jak i za granicą. Ekspansja zagraniczna będzie się dokonywać poprzez akwizycje i franczyzę. Więcej szczegółów na temat crowdfundingu w wydaniu Runmageddonu oraz tego, co możesz zyskać inwestując w markę znajdziesz pod adresem: https://runmageddon.beesfund.com/.

 

 Informacje powyższe mają wyłącznie charakter promocyjny w odniesieniu do oferty publicznej akcji RUNMAGEDDON S.A.. Zostanie udostępniony dokument zawierający podstawowe informacje o emitencie i emisji w trybie art. 7 ust. 8a ustawy o ofercie publicznej. Dokument zostanie opublikowany na stronie emitenta runmageddon.beesfund.com.


Powiązane

RUNMAGEDDON S.A. właścicielem Extreme Events sp. z o.o.

Runmageddon to marka, która zdominowała polski rynek biegów przeszkodowych.