Dekalog Debiutanta

 

 

 

Zawsze chciałeś zrobić coś szalonego, innego niż wszyscy?

Udowodnić sobie, że możesz więcej niż Ci się wydaje?

A może masz dosyć tego, że ktoś wmawia Ci, że nie dasz rady?

 

A co jeśli powiemy Ci, że już ćwierć miliona osób z podobnymi pytaniami staje na starcie naszych eventów i to oni właśnie tworzą kozacką Runmageddonową Rodzinę?

 

Koniec z wymówkami  przełam bariery i pokonaj przeszkody, które sam sobie stawiasz. Runmageddon to nie tylko bieg z przeszkodami, Runmageddon to przekraczanie własnych granic! Chcesz dowodów? Poczytaj Historie Runmageddończyków, którzy pokazali, że ograniczenia są tylko w głowie i zobacz jak bawimy się na trasach:

 

 

 

 

- POZIOMY TRUDNOŚCI -

 

No dobra, zdecydowałeś się pobiec, a teraz stoisz przed wyborem formuły. Przygotowaliśmy dla Ciebie małą ściągę:

 

LEVEL 1: Intro – 3 km i 15 przeszkód

Intro na sam początek nada się idealnie. Krótka trasa pozwoli Ci zapoznać się z przeszkodami i złapać runmageddonowego bakcyla. Gwarantujemy, że atmosfera podczas biegu sprawi, że szybko zechcesz wskoczyć level wyżej!

 

LEVEL 2: Rekrut – 6 km i 30 przeszkód

Jeśli czujesz, że Intro to dla Ciebie za mało, no i… chcesz dostać sztosowy medal, to polecamy zacząć od Rekruta. Sześciokilometrowa trasa z pewnością zweryfikuje Twoją formę i pokaże Ci nad czym musisz popracować! Aha, i pokonanie Rekruta to pierwszy krok do Weterana!

 

LEVEL 3: Classic – 12 km i 50 przeszkód

Sprawdziłeś się na Rekrucie i jesteś głodny kolejnych wyzwań? To lecisz z Classiciem! Tu już nie ma mowy o żartach, 50 przeszkód to nie przelewki. Classic będzie Twoim drugim krokiem do zdobycia tytułu Weterana!

 

LEVEL 4: Hardcore – 21 km i 70 przeszkód

Półmaraton wydawać się może nieosiągalny, ale sam zobaczysz, że i na Hardcore’a przyjdzie pora. Rozpocznij trening odpowiednio wcześniej i pamiętaj, żeby przygotować się na różne warunki atmosferyczne, bo na trasie spędzisz kilka godzin. Ale Twoje trudy zostaną odpowiednio wynagrodzone – Hardcore to ostatni krok, po wykonaniu którego będziesz mógł odebrać wyjątkową statuetkę i nosić tytuł Weterana Runmageddonu!

 

LEVEL 5: Ultra – 42 km i 140 przeszkód

Ultra to wyzwanie dla prawdziwych Harpaganów. Królewski dystans i 140 przeszkód potrafią dać w kość nie jednemu Śmiałkowi. Radzimy dobrze przygotować plecak, zrobić zapasy i zabrać ze sobą suche ubranie na przepak!

 

 

Zdecydowałeś już, którą formułę wybierasz? To teraz pora zapoznać się z Dekalogiem Debiutanta!

Jeśli nadal masz jakieś pytania to zerknij do FAQ lub po prostu napisz do nas na Messengerze lub na kontakt@runmageddon.pl.

 

 

Teraz już wiesz, że „chcę, ale…” to raczej „chcę i to zrobię!” – i taka definicja obowiązuje z słowniku Runmageddończyka! Oto kilka przykładów:

 

 

Jack Strong już nie raz zmierzył się z Runmageddonem! I za każdym razem wracał do domu z tarczą!

Najprzyjemniejszy moment to gdy już jesteś za linią mety i nawet już nie pamiętasz tego bólu, tej chwilowej bezsilności, tego, że chciałeś zejść z trasy. Udało się. Jestem na mecie, zrobiłem to!

 

 

 

Paulina w Pabianicach pokonała swojego pierwszego Rekruta!

 Nim jednak rozpoczęła walkę na trasie, musiała mierzyć się w walce z rakiem. Chcecie wiedzieć, czym jest siła i charakter? Paulina to chodząca definicja naszej dewizy! 

Zobaczyłam kiedyś statuetki Weterana i Koronę Runmageddonu u kogoś z rodziny. Zapaliło mi się w głowie. Pomyślałam, że też chciałabym takie zdobyć. Więc może za rok...? Wrzuciłam fotki tych trofeów na FB i poszło. Tydzień później ich właściciel Marcin miał imieniny i zupełnie spontanicznie pojechaliśmy na Runmageddon do Pabianic! Tyle się nasłuchałam od ludzi, że nie powinnam, bo jestem po chemii, że jestem osłabiona i nie powinnam się przemęczać itd. Teraz żyję, jak chcę. Robię wiele fajnych rzeczy, na które wcześniej nie miałam czasu. Poznałam wielu fantastycznych ludzi. Zawsze byłam ponad chorobę. Dla mnie Runmageddon to udowodnienie sobie i innym, że można wszystko, a bariery są tylko w naszych głowach. Skoro nie zniszczyła mnie choroba, to chyba i na trasie dam radę, nie? 

 

 

 

55 lat i... debiut w Runmageddonie! Ela udowadnia, że metryka nie ma znaczenia!

Sprawdziłam daty urodzenia startujących przed swoim debiutem w Rekrucie i okazało się, że wśród kobiet jestem najstarszą Uczestniczką. Uznałam jednak, że wiek to tylko liczba i istotny jest stan ducha. Do mety dotarłam bardzo zmęczona, ale szczęśliwa! Bezcenny był podziw mojego męża czekającego na finiszu oraz uznanie moich najbliższych. Śmiało mogę stwierdzić, że Runmageddon łączy pokolenia, a babcia może wszystko!

 

 

A Ty – kiedy napiszesz swoją historię?