czwartek, 10 listopada 2022

Litewska siła na polskich przeszkodach

„Litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie…” mówią słowa poety. Co jednak gdyby Adam Mickiewicz tworzył współcześnie oraz interesował się biegami OCR? Zapewne byłby kibicem Dainiusa Liutkusa i kto wie jak wtedy zaczynałaby się inwokacja, może…

 

… Litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak siła?

… Litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak determinacja?

… Litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak pasja?

 

Możemy tylko przypuszczać, jednak jedno jest pewne – wszystkie wyżej wymienione cechy idealnie opisują reprezentanta OCR BALTIC WARRIORS!

 

 

Dainius Liutkus – bo o nim mowa – to absolutny fenomen minionego sezonu. Zawodnik z Litwy stawał na podium Runmageddonu 16 razy! – z czego aż 12x na najwyższym stopniu, 3x na drugim i 1x na trzecim miejscu.

Przez większą cześć sezonu Dainius zajmował wysoką pozycję w superlidze RMG i był faworytem do zwycięstwa, jednak takie czynniki jak podwójny mnożnik podczas finałowych startów w Jakuszycach oraz żelazny regulamin, który premiuje zawodników 6 najlepszych startów, przerwały Litwinowi piękny sen o zwycięstwie.

Nie zmienia to jednak faktu, że zawodnik OCR Baltic Warriors w wyjątkowym stylu zapisał się na kartach historii Runmageddonu!

Podczas finału w Jakuszycach, Dainius udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoich przemyśleniach odnośnie ubiegłego sezonu jak i o swoich celach na przyszły rok.

 

 

 

R: Dainius, jesteś absolutnym fenomenem tego sezonu! Jakie są Twoje odczucia po ukończeniu finałowego Hardkora?

D: Trudno powiedzieć. Dzisiejszy bieg w Runmageddon nieco różnił się od większości, w których brałem udział w tym roku. Ja preferuje biegi w terenie a dziś było sporo odcinków asfaltowych, co nie było dla mnie korzystne. Bieganie po asfalcie nie jest moją mocną stroną.

 

R: Który start w tym sezonie wspominasz najlepiej?

D: Myślę, że start w Runmageddon Silesia Hałdy. Nietuzinkowe miejsce oraz panujący upał tego dnia, nadały wyjątkowego charakteru tego wydarzenia. Nigdy tego nie zapomnę!

 

 

 

 

R: Pamiętasz, który start był dla Ciebie najtrudniejszy?

D: Oczywiście! Najtrudniejszym startem był dla mnie Hardcore w Bielawie. Byłem tak mocno skoncentrowany na przeszkodach, że z tego wszystkiego ominąłem dwa punkty wodne.

Z racji tego, że ULTRA wystartowała dość wcześniej, przy przeszkodach tworzył się zator. Pamiętam, że gdy tylko dostrzegłem przeszkodę, szybko przeanalizowałem, gdzie jest mniejsza kolejka i poprosiłem uczestników, żeby mnie przepuścili, przez co nie zauważyłem punktu poboru wody. To naprawdę była mordęga a na dodatek od 20 km mięśnie zaczęły mi się kurczyć.

 

R: Dainius, jak długo trwa Twoja przygoda z biegami OCR i dlaczego zdecydowałeś się akurat na ten sport?

D: Wszystko zaczęło się w 2017 r. na Litwie, gdzie w moich pierwszych zawodach OCR udało mi się zająć II miejsce.  W tym samym roku, wystartowałem też pierwszy raz w Runmageddonie w Pabianicach – było zimno i mokro! - i pamiętam, że nie udało mi się wtedy pokonać „multiringa”. Niemniej zafascynowało mnie to doszczętnie i dziś nie wyobrażam sobie już życia bez startów w RMG.

 

 

Wybrałem biegi OCR, ponieważ bardzo mi się podoba wpływ tego sportu na ciało i jak łączy w sobie kilka elementów. Aby być najlepszym, musisz być; silny, szybki, wytrzymały i skoordynowany.

 

R: Co robisz poza biegami OCR? Czy w Twoim życiu jest jeszcze jakaś inna pasja?

D: Na co dzień jestem trenerem, jednak jeśli masz na myśli hobby to jest to wędkarstwo muchowe.

Niemniej nie mam na to praktycznie czasu, gdyż moje życie to głównie OCR.

 

R: Dlaczego zdecydowałeś się akurat na Runmageddon?

D: Bo mam tutaj możliwość rywalizowania z najlepszymi sportowcami OCR z Polski i nie tylko – jest to konkurencja na najwyższym poziomie! Poza tym to bardzo dobrze zorganizowana impreza i... wymagające, techniczne przeszkody!

 

R: A co najbardziej lubisz w RMG?

D: Ludzi - ludzi Runmageddonu. Zawsze czuję od nich wsparcie, szczerość i dobrą energię.

 

 

R: Jakie masz przemyślenia po tym sezonie i na czym będziesz koncentrować się podczas treningów w najbliższym czasie?

D: Przede wszystkim miałem w tym sezonie za dużo zawodów. Pod koniec moja kondycja znacznie się pogorszyła. W procesie treningowym bardziej skupię się na doskonaleniu biegania, również górskiego. Jak widzieliście podczas tego sezonu, pokonywanie przeszkód to moja mocna strona!

 

R: Jakie są Twoje plany po zakończeniu sezonu RMG 2022 i jakie są Twoje cele na przyszły sezon?

D: Teraz przyszedł okres rekonwalescencji i odpoczynku. Sezon był naprawdę pracowity, z dużą liczbą zawodów i wyjazdów. Wraz z Sandrą musieliśmy nieraz przejechać 1000km w jedną stronę na niektóre starty w Runmageddon. Podróżowanie jest znacznie bardziej wyczerpujące niż sama rywalizacja

 

 

Teraz czas na naprawę organizmu. Od połowy sezonu mam problem ze ścięgnem Achillesa i barkiem. Nie jestem robotem – a chciałbym! :D Głównym celem na przyszły sezon jest wygrana w Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata OCR, a także wygrana w superlidze RMG 2023 

 

R: Trzymam kciuki! Dainius, co byś powiedział osobie, która ma obawy przed startem w Runmageddon?

D: Dalej, zrób to! Runmageddon jest dla wszystkich! Zacznij od open w Intro i Rekrucie a gdy poczujesz się wystarczająco dobry, dołącz do Elity i spróbuj mnie pokonać!

 

 

R: Świetny przekaz! Zbliżamy się do ostatniego pytania, mianowicie, co byś chciał powiedzieć zawodnikom oraz organizatorom na koniec sezonu 2022?


D: Zawodnikom chciałbym podziękować za wspaniałą rywalizację przez cały sezon! Dzięki za pokonanie mnie, bo to motywacja do bycia jeszcze lepszym. Nie uczymy się na zwycięstwach – uczymy się na porażkach.

Wraz z Sandrą dziękujemy organizatorom za wspaniałe wrażenia, za ciepłe przyjęcie, cierpliwość i pomoc! Za każdym razem odczuwam wielką radość, gdy Bartosz mówi po litewsku podczas ceremonii wręczenia nagród.

Na koniec mam wielką prośbę do organizatorów – podzielcie superligę na kategorię mężczyzn i kobiet.

 

 

 

 

Jak zauważyliście podczas ubiegłego sezonu, czy też w momencie czytania tego wywiadu - Dainius - to przykład ambitnego sportowca, który nigdy się nie poddaje! My ze swojej strony nie możemy się już doczekać kolejnego spotkania na linii startu w przyszłym sezonie Runmageddon 2023!

Iki pasimatymo Dainius!

 

 

 

Zimowy Runmageddon Warszawa
04/05.02.2023