Mieć 65+ i pokonać Classica - czy to jest możliwe?

wtorek, 21 stycznia 2020

 

Oczywiście, w końcu liczy się siła i charakter, a nie to, na co wskazuje metryka. Jak to powtarza PowerBabcia - najstarsza uczestniczka Runmageddonu: 

 

Wiek jest tylko w głowie. 

 

 

Pani Ela, mieszkanka Piły, jest absolutnym potwierdzeniem tej tezy. Ma 66 lat i w zeszłym roku przebiegła dwunastokilometrowy dystans, z 50 przeszkodami. Jak zaczęła się jej przygoda? Wszystkiemu „winna” jest córka. 

 

 - Już dwa razy zdobyłam metę tego ekstremalnego wyzwania. Dwa razy z moją córką, która zachęciła mnie do startu. Raz pokonałyśmy dystans 6 kilometrów z 30 przeszkodami, a za drugim razem 12 z 50 utrudnieniami! W głowie mam wiele wspomnień z biegu. Czasami było ciężko, czasami zabawnie. Szczególnie, że za pierwszym razem nie wiedziałam czego tak dokładnie mam się spodziewać. Na drugi start byłam już bardziej przygotowana. Córka wybrała mi specjalne buty, w których łatwiej było pokonywać błoto i dobrze, bo tego błota zawsze dużo na runmageddonowych trasach. To, co utkwiło mi w pamięci, to Porodówka. Całe ciało trzeba było mocno spiąć, by się przez nią przecisnąć. Bieg z pięciokilowym łańcuchem czy siłowanie z oponą traktora, wymagało ode mnie dużo siły. Jestem po AWF-ie i na co dzień uprawiam różne sporty od jogi przez bieganie. Co drugi dzień trenuję, jednak siłowanie się było dla mnie stosunkową nowością. Przy końcówce trasy, zabłocone ręce nie pomagały wspinać się na te różne konstrukcje, ale udało się, dotarłam do mety. Na koniec córka pochwaliła mnie, że lepiej poszło mi w biegu na dwanaście kilometrów, niż tym na sześć. To był prawdziwy komplement. - opowiada Ela.  

 

- Runmageddon to przygoda, do której chcę wracać. To wspaniała rywalizacja i sprawdzenie siebie. Kiedyś, na zajęcia fitness ubrałam t-shirt Runmageddonu i usłyszałam wiele pozytywnych słów i gratulacji, że jestem Runmageddonką. Aktywność fizyczna dodaje mi energii, dzięki niej jestem szczęśliwa.  Wierzę, że pozytywne nastawienie to 98% długiego i szczęśliwego życia. Tak to prawda, nie jesteśmy wieczni, ale możemy korzystać i cieszyć się z tego co mamy. A ja czuję się młoda i sprawna, i tego życzę każdemu. - mówi Ela. 

 

Nam pozostaje życzyć Eli daszych sukcesów na trasach oraz pogratulować siły i charakteru prawdziwej Runmageddonki!


 

 

Wiek to stan umysłu, a nie przeszkoda. Raz jeszcze zastanów się, jaką masz wymówkę!