Runmageddonove Love

czwartek, 13 lutego 2020

Dawno, dawno temu, za górami… a w zasadzie nie tak dawno, bo zaledwie 2 lata temu i wcale nie w górach, tylko na Instagramie. Tam właśnie swój początek ma błotna, ekstremalna historia Magdy Krause i  Mateusza Krawieckiego.

 

Runmageddon -  to od niego wszystko się zaczęło. A właściwie to od #Runmageddon. Pewnego dnia, gdy Mateusz scrollował Instagrama, zobaczył zdjęcie opisane wspominanym hasztagiem. Na fotce uchwycona była Magda, czołgająca się pod Zasiekami na myślenickim Hardcorze. Mateusz od razu postanowił działać, nie ma wątpliwości, że była to miłość od pierwszego wejrzenia! Skleił kilka zdań, wysłał do Niej wiadomość i ruszył na codzienny trening. Po powrocie do domu, jak się okazało, już czekała na niego odpowiedź. Tak zrodziło się ich pierwsze, wzajemne zainteresowanie.

 

Z racji, że dzieliło ich 120 kilometrów, cała masa już zaplanowanych treningów i dużo pracy, najbliższą szansą na spotkanie był pamiętny, bardzo mroźny Runmageddon Ełk. Plan był prosty: po biegu mieli wypić razem kawę. Los jednak miał inne plany – Magdzie i Mateuszowi rozmawiało się tak dobrze, że sportowiec postanowił odwieźć swoją przyszłą dziewczynę do domu.

 

Ostatecznie połączył ich jednak Runmageddon we Wrocławiu. Wówczas, Magda w sobotę wygrała serię Elite na trasie Rekruta, a Mateusz w niedzielę stanął ma najwyższym stopniu podium na dystansie Classica. Od tamtej pory, jak sami mówią, Runmageddon nabrał dla nich zupełnie innego znaczenia. Każdy z eventów to nie tylko start i powrót do domu. To miliony emocji, setki wspólnych treningów, dziesiątki genialnych ludzi, wspólne porażki i sukcesy, uściski na mecie, łzy szczęścia lub niemocy. Na Runmageddonie są ze sobą zawsze. Startują po sobie lub razem, a gdy jedno danego dnia nie biegnie, dopinguje drugiego przemierzając kilometry wzdłuż taśmy wyznaczającej trasę i do reszty zdziera gardło. Po evencie wracają razem do domu, piorą przez godzinę ubrudzone od błota rzeczy, a przez kolejne godziny analizują, co następnym razem można zrobić lepiej i planują kolejny wspólny wyjazd na Runmageddon.