MATEUSZ KRAWIECKI - LEGENDA RUNMAGEDDON
Poznajcie kolejną Legendę Runmageddon - Mateusza Krawieckiego.
Człowiek, dla którego Runmageddon stał się stylem życia. Jego codzienność wypełniają wyzwania
i pasja, a każda przeszkoda traktowana jest jak krok w stronę odkrywania siebie. Mateusz pokazuje, że konsekwencja, determinacja i chęć stawiania czoła nowym przygodom mogą całkowicie odmienić życie.
Pierwszy kontakt z Runmageddon dał mu coś więcej niż adrenalinę - pozwolił odkryć sens nowych wyzwań, które wypełniały jego życie na lata. Przez kolejne 10 lat Mateusz przekraczał granice, zbierał doświadczenie i poznawał ludzi, którzy podobnie jak on cenią przygodę, pasję i ducha wspólnoty. Dla niego każda trasa to historia pełna triumfów, kryzysów i radości z pokonywania własnych ograniczeń. Każdy medal, każda pokonana przeszkoda i każda chwila spędzona na trasie to dowód, że droga jest ważniejsza niż cel, a prawdziwe zwycięstwo to odkrywanie siebie i swoich możliwości.
Jego historia inspiruje do działania, podejmowania wyzwań i sięgania po więcej. W trakcie przygody z Runmageddon Mateusz odkrył w sobie ciekawość świata, ducha przygody i determinację, a dzięki startom zaczął je świadomie pielęgnować i rozwijać. Jego sukcesy pokazują, jak wiele można osiągnąć, gdy pasja spotyka się z wytrwałością. Wszystko, co w nim najlepsze, Mateusz już miał w sobie, zanim rozpoczął swoją przygodę z Runmageddon - tutaj jedynie pielęgnował te cechy i uczył się wykorzystywać je w pełni. Każdy może tu napisać swoją historię, rozwijać siebie i doświadczać radości, wspólnoty oraz inspiracji - tak jak Mateusz.
Chcesz lepiej poznać jego historię? Przeczytaj wywiad z Mateuszem i odkryj, jak Runmageddon kształtuje pasję, wytrwałość i ducha walki!
1. Na początek klasycznie - opowiedz nam coś o sobie. Kim jesteś poza trasą?
Czym kierujesz się w życiu? Twoje pasje, zajawki, codzienność -
co pierwsze przychodzi Ci do głowy?
W moim życiu sport to codzienność, można tak powiedzieć. Raz, że staram się żyć jak zawodowy sportowiec, dwa, moja praca też związana jest ze sportem. Jestem trenerem przygotowania motorycznego i trenerem medycznym. To moja pasja, praca.
2. Pamiętasz swój pierwszy kontakt z Runmageddon? Co wtedy poczułeś i czy już wtedy wiedziałeś, że to będzie coś więcej niż jednorazowy start?
Oczywiście! Kiedyś zrezygnowałem z piłki nożnej i przerzuciłem się na biegi uliczne - szczególnie maratony. Z czasem zaczęło mi jednak brakować adrenaliny, którą na nowo odnalazłem 14 lutego na Runmageddon w Warszawie.
3. Czym dziś jest dla Ciebie Runmageddon?
Runmageddon to dla mnie styl życia. Przez te 10 lat właściwie wszystko podporządkowałem startom i przygotowaniom do nich. Pokochałem presję wyniku
i dobrej dyspozycji. Mój sezon zaczynał się zimowym eventem (najlepiej Weteranem),
a kończył wielkim finałem.
4. Masz na koncie ponad 100 podium Runmageddon. Co dziś najbardziej czujesz na starcie - czy to nadal rywalizacja, czy bardziej radość z samego udziału?
Kiedy zdobyłem 100 podium, byłem spełnionym człowiekiem. Jednak w tej układance najważniejszy nie był sam cel, lecz droga, która do niego prowadziła.
PRZEŻYJMY TO JESZCZE RAZ!
5. Jak doświadczenie zdobyte przez lata startów wpłynęło na to, jak patrzysz na wyzwania - zarówno na trasie, jak i w życiu?
Runmageddon nauczył mnie, że przeszkody się pokonuje - te na trasie i te życiowe. Nauczył mnie cierpliwości i nieustannego dążenia do celu. Żeby do samego końca się nie poddawać. Nauczył mnie również, jak radzić sobie z porażkami. To bezcenne doświadczenie, które przekłada się na prozę życia codziennego.
6. Gdybyś miał wybrać jedną trasę, która definiuje Twoją przygodę, która by to była?
Najpewniej wybrałbym jakieś górskie ultra :) Raz z górki, raz pod górkę. Milion kryzysów na trasie, siniaki, obicia i otarcia. Jednak cały czas z podniesioną głową i przed siebie. A gdy zawieszają Ci medal na szyi, nic innego się nie liczy. Tylko ta chwila :)
7. Co sprawia, że wciąż wracasz na linię startu?
Ludzie i cała społeczność Runmageddon oraz to, że mogę się sprawdzić w każdych ekstremalnych warunkach i zmierzyć sam ze sobą. To najtrudniejsze pojedynki, zdecydowanie łatwiej czasami wygrać z rywalami.
8. Czy są ludzie, których poznałeś dzięki Runmageddon i którzy zostali z Tobą na dłużej?
Co tu dużo opowiadać. Na Zimowym Runmageddon w Ełku poznałem swoją narzeczoną Magdę i od 8 lat jestem szczęśliwym człowiekiem - niczego mi więcej nie trzeba. Poza tym praktycznie całe grono moich najbliższych przyjaciół to ludzie związani lub poznani na Runmageddon przez te ostatnie 10 lat.
9. Czego Runmageddon nauczył Cię o sobie, czego wcześniej nie byłeś świadomy?
Kiedyś byłem bardzo cichy i nigdy nie udawało mi się uwierzyć w siebie. To wszystko zmieniło się z każdym startem i z każdym rokiem na Runmageddon.
10. Na koniec - co chciałbyś, żeby ludzie zapamiętali z tej rozmowy?
Najważniejszy mój przekaz dla Was, Kochani: nie czekajcie ze startem i nie odkładajcie go na później. Życie jest zbyt krótkie, by zwlekać. Nie czekajcie na lepszą formę, pogodę itp. Zacznijcie żyć, dbajcie o swoją sprawność fizyczną, bo to najlepsza polisa ubezpieczeniowa na przyszłość. A mój przykład i wielu innych pokazuje, że to droga ekstremalnie fantastyczna.