
W 2015 roku Jakub Zawistowski, trener personalny z Warszawy, po raz pierwszy wziął udział w ekstremalnym biegu z przeszkodami. - Kumpel dowiedział się o biegach przeszkodowych i zapisaliśmy się na Runmageddon. Pokonałem każdą przeszkodę, miałem poczucie, że wreszcie znaleźliśmy coś, co łączy wszystkie wyzwania, sport, podczas którego można się zmęczyć, powygłupiać i pomóc innym. Poznaliśmy dużo fajnych ludzi- wspomina. Start w pierwszym Runmageddonie rozbudził w nim pasję do tego sportu, chciał uprawiać go więcej i częściej: - Żeby mieć starty za free zgłosiliśmy się do wolontariatu. I wtedy zacząłem regularnie startować w Runmageddonach. Coraz bardziej rozwijałem swoje umiejętności, bo z czasem pojawiało się coraz więcej przeszkód technicznych, a ja coraz lepiej potrafiłem je pokonywać
Runmageddon pozwolił Kubie odkryć w sobie pasję i talent do pokonywania przeszkód. Po kilku latach treningu wziął udział w pierwszej edycji Ninja Warrior, w której mierzył się z kilkudziesięcioma sportowcami z całej Polski o wygraną w tym popularnym programie sportowo-rozrywkowym. Inspirującą historię Jakby Zawistowskiego przeczytać można na stronie: Kontakt dla mediów: https://www.runmageddon.pl/magazyn/na-byka-nie-wygladam.